sport
koszykowka.sport.walbrzych.pl

Koszykówka w Wałbrzychu i okolicach, wałbrzyska koszykówka.

Ostatnio komentowane
Publikowane na tym serwisie komentarze są tylko i wyłącznie osobistymi opiniami użytkowników. Serwis nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za ich treść. Użytkownik jest świadomy, iż w komentarzach nie może znaleźć się treść zabroniona przez prawo.
Data newsa: 2009-04-02 07:59

Ostatni komentarz: Tak wiemy, że dzisiaj Prima Aprilis :)
dodany: 2009.04.01 07:43:39
przez: Mateo
czytaj więcej
Data newsa: 2009-02-04 08:34

Ostatni komentarz: Nigdy sie nie poddamy.nigdy nie poddamy sie!!!
Podobno "Nadzieja umiera ostatnia"
dodany: 2009.02.09 14:29:44
przez: AdeKSG
czytaj więcej
Data newsa: 2009-01-31 20:03

Ostatni komentarz: Bravo dla zarządu dzięki któremu Górnik spadnie do 1 ligi! :(
dodany: 2009.02.01 17:54:15
przez: AdeKSG
czytaj więcej
Data newsa: 2008-09-05 22:48

Ostatni komentarz: i oby tak bylo w sezonie!!!1
dodany: 2008.09.06 09:51:52
przez: ksg
czytaj więcej
Data newsa: 2008-08-25 21:17

Ostatni komentarz: ktos wie czy Jelonka zmienila w kosza nazwe na Spartakusa czy to moze pomylka tych ze stronki sportowa.com.pl???
dodany: 2008.08.26 08:23:10
przez: KSG
czytaj więcej
POLECAMY
Kenny Goins o kulisach transferu!
2026-07-09 11:24

Polscy kibice doskonale znają go jako wszechstronnego zawodnika, który potrafi nie tylko zdominować strefę podkoszową, ale też skutecznie przymierzyć z dystansu. Po sezonie spędzonym w barwach Trefla Sopot, Kenny Goins przenosi się na Dolny Śląsk, by stać się kluczowym elementem układanki trenera Andrzeja Adamka. Co sprawiło, że zdecydował się na ten krok w swojej karierze i jak wspomina ubiegłoroczną wizytę w wałbrzyskim „Kotle”…? Zapraszamy na rozmowę z nowym, silnym punktem Górnika Zamek Książ Wałbrzych!


Kenny, witamy w Wałbrzychu! Jakie są Twoje pierwsze odczucia po podpisaniu kontraktu z Górnikiem Zamek Książ? Co sprawiło, że zdecydowałeś się na ten krok w swojej karierze?

Kenny Goins: Nie mogę się doczekać gry w barwach Górnika! Widziałem już, jak wielką pasją dla całego miasta jest koszykówka.

 

Przed podpisaniem kontraktu na pewno nie raz rozmawiałeś z Trenerem Andrzejem Adamkiem. Jaką wizję Twojej roli w zespole przedstawił Ci szkoleniowiec?

KG: Myślę, że moje spojrzenie na koszykówkę pokrywa się z wizją trenera – szczególnie w kwestii tego, jak ma wyglądać nasza gra w obronie i walka na tablicach.

 

Co sprawiło, że zdecydowałeś się na pozostanie w polskiej lidze i dlaczego to właśnie projekt w Wałbrzychu wydał Ci się najbardziej atrakcyjny?

KG: Kiedy zobaczyłem, jak niesamowitym uczuciem kibice z Wałbrzycha darzą tę drużynę, od razu poczułem, że chcę być częścią tego projektu.

 

Polscy kibice zdążyli Cię już poznać jako wszechstronnego podkoszowego ze świetnym rzutem z dystansu. Czy w barwach Górnika zobaczymy Twoją jeszcze bardziej agresywną i wszechstronną wersję na parkiecie?

KG: Trener już o tym wspominał, a ja mam nadzieję, że będę miał duży wpływ na naszą grę w ataku i regularnie będę napędzał ofensywę zespołu.

 

W tym samym czasie klub ogłosił transfer Mike'a Scotta – bardzo doświadczonego rozgrywającego. Czy fakt, że będziesz grał u boku tak klasowego kreatora gry, miał wpływ na Twoją decyzję? Graliście już kiedyś przeciwko sobie w Europie?

KG: Cieszę się, że będę grać z Scottem.

 

Wałbrzych słynie z jednych z najbardziej żywiołowych i lojalnych fanów w całej Polsce, a domowa hala potrafi zamienić się w prawdziwy kocioł. W zeszłym sezonie w barwach Trefla Sopot grałeś już w Wałbrzychu, więc wiesz, jak gorąca jest tu atmosfera. Jak to jest mieć teraz tych kibiców po swojej stronie?

KG: Doskonale pamiętam to szaleństwo, kiedy graliśmy w Wałbrzychu w zeszłym sezonie. Naprawdę nie mogę się doczekać, aż w tym roku usłyszę ten ogłuszający doping już jako zawodnik Górnika.

 

Na koniec – co chciałbyś przekazać kibicom biało-niebieskich, którzy już nie mogą się doczekać Twojego pierwszego występu w koszulce Górnika?

KG: Już nie mogę się doczekać, kiedy pojawię się na miejscu i zacznę treningi z chłopakami.

 

gornikwalbrzych.com.pl


Wróć
dodaj komentarz | Komentarze: